7 kwietnia 2017

Pomidory z mozzarellą inne niż zwykle

Dziś proponuję Wam przepis tak popularny i znany, że pewnie zastanawiacie się, o co chodzi... Ponieważ na wiosnę pomidory z mozzarellą wchodzą z hukiem do mojej kuchni postanowiłam ubrać je w nowe ciuszki ;) Przecież je się najpierw oczami, prawda? 
Wybrałam różnokolorowe pomidory. Są nie tylko piękne, ale każda odmiana trochę inaczej smakuje. Zwykłą mozzarellę przerobiłam na burratę, czyli delikatniejszą jej wersję. Wystarczy do tego pół litra mleka i kilka minut. Z listków bazylii, pestek pomidorów, oliwy i odrobiny octu balsamicznego zrobiłam sos, coś pomiędzy pesto a winegretem. Jeszcze tylko chrupiące orzeszki pinii i grzanki z chleba żytniego otarte ząbkiem czosnku i można zajadać!
Pora zatem na pomidorki bardziej sexy niż zwykle ;)

Składniki
na 2 porcje

3-4 pomidory różnych odmian
mozzarella
1/2 litra mleka
garść listków bazylii
2 łyżki oliwy
łyżeczka octu balsamicznego
2 łyżki uprażonych na suchej patelni orzeszków pinii
sól, pieprz

Przygotowanie

Mozzarellę wkładam do miski z mlekiem i rwę ją palcami na kilka części, zostawiam na kwadrans. 
Sparzam pomidory i obieram je ze skórki. Możecie oczywiście skórkę zostawić, wizualnie będzie to o wiele korzystniejsze, ale skórka niektórych pomidorów jest tak twarda, że postanowiłam się jej pozbyć.
Duże pomidory kroję w ósemki, mniejsze w szóstki a podłużny na ćwiartki. Nożem wycinam miąższ z pestkami. Powstają w ten sposób elementy przypominające płatki kwiatów.
Wkładam je do miseczki, skrapiam łyżką oliwy, odstawiam.
Połowę wykrojonych pestek pomidorowych, łyżkę oliwy, ocet i bazylię miksuję. Sos doprawiam solą i pieprzem.
Mozzarellę odsączam na sicie.
Z żytniego chleba robię grzanki w tosterze. Jeszcze ciepłe nacieram delikatnie surowym ząbkiem czosnku.
Nakładam. Na środku dużego, płaskiego talerza stawiam obręcz. Układam w niej płatki z pomidorów. Do środka wkładam zwinięte w kulkę kawałki domowej burraty. Polewam sosem, posypuję orzeszkami i odrobiną chrupiącej soli. Podaję.
Jak Wam się podoba moja wersja tej popularnej przystawki? 
Życzę frajdy podczas przygotowań i smacznego!








DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I WSZYSTKIE KOMENTARZE! 
ZAPRASZAM PONOWNIE :))

19 komentarzy:

  1. Wszystko wygląda smakowicie i pewnie tak smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odmieniłaś moje spojrzenie na to proste danie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda apetycznie, żona byłaby zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  4. Super! :-D Na pewno wypróbuję tę przystawkę w tej formie... :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak znany,a ja nie znam. Jak wrócę do domu to chyba rzucę się przez Ciebie w wir gotowania. Pięknie podane. Brakuje mi ostatnio takiej sztuki na talerzu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mozzarellę bardzo lubię .Odruch Pawłowa mi się uruchomił od samego patrzenia na fotkę .

    OdpowiedzUsuń
  7. mozzarellę mogę jeść kilogramami:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam mozzarella...przepis stanowczo do wypróbowania☺ wesołych świąt ☺

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja za mozarellą jakoś nie przepadam ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię mozarellę. :-) Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych! :-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Mozarella, to cos, od czego ostatnio się bardzo uzalezniłam <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę zdrowych, pogodnych i wesołych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję Ci za życzenia. Jestem na Froncie Wschodnim, dziś było minus 5 stopni Celsjusza. Fajnie jest! WESOŁEGO ALLELUJA dla Ciebie i Twojej Rodziny.

    Jeszcze trochę i będzie szał pomidorowy. I dobrze. Za mało jem pomidorów. Pamiętam jak moja ciocia robiła nadziewane pomidory. I coś takiego też robiliśmy na "robotach" w szkole. Bardzo ładny talerz. Tak je się najpierw oczami. I tak samo się spogląda na nowe autko :)
    Smacznego i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  14. na pierwszy rzut oka wygląda jak deser złożony z kolorowych owoców i śmietanki. ;) magiczne pomidory

    OdpowiedzUsuń