Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsze jesienne menu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierwsze jesienne menu. Pokaż wszystkie posty

17 października 2013

Piżamowa szarlotka

Dlaczego piżamowa? Ciasto zagniatam w piątek wieczorem i wstawiam na noc do lodówki. Dzięki temu w sobotni poranek gdy wszyscy jeszcze śpią, a ja w piżamie popijam leniwie poranną kawę, szykuję jabłka. Niecałą godzinę póżniej dom wypełnia zapach pieczonej szarlotki.
Właściwie każde kruche ciasto można tak przygotować czyli z wyprzedzeniem, co gorąco polecam.

Składniki

170g mąki pszennej, zwykłej
70g mąki pszennej pełnoziarnistej
150g masła śmietankowego
1 łyżka cukru
szczypta soli i gałki muszkatałowej
1 jajo
6 łyżek mleka


6 kwaśnych jabłek (renety)
150ml gęstej śmietany 22% lub 30%
3 łyżki cukru pudru
laska wanilii

Przygotowanie

Robię ciasto. Mieszam suche składniki i dodaję masło pokrojone w kostkę. Zagniatam dodając całe jajko i mleko (może być mikserem). Rozwałkowuję je opruszając mąką i wylepiam nim płaską formę o średnicy 26 cm. Przykrywam folią aby nie obsychało i wkładam na całą noc do lodówki.

Rano wyjmuję ciasto, nakłuwam spód widelcem i włączam piekarnik na 210stopni. Zabieram się za jabłka. Kroję je kolejno na ćwiartki, obieram, wydrążam gniazda nasienne. Teraz kroję je na plasterki i od razu układam dachówkowato na cieście.Mieszam śmietanę z cukrem pudrem. Wanilię przekrawam na pół wzdłuż, tępą stroną noża zgarniam czarne nasionka i dodaję do śmietany. Polewam jabłka połową tej mieszanki i wstawiam na kwadrans do pikarnika. Po kwadransie redukuję temperaturę do 180stopni i piekę ciasto kolejne 15 minut. Po tym czasie wyjmuję na moment ciasto z piekarnika, smaruję pozostałą waniliową śmietaną i ponownie piekę 15-20 minut. 
Ta szarlotka jest tak soczysta, że nie potrzebuje towarzystwa ani lodów, ani bitej śmietany. Można ją, po ostudzeniu, posypać cukrem pudrem (zależnie od tego jak kwaśne są jabłka).





przed i po upieczeniu

16 października 2013

Polędwiczki wieprzowe z kurkami

Składniki dla 4 osób

2 nieduże polędwiczki wieprzowe
garść kurek ( mogą być mrożone)
mała, posiekana drobno cebula
mały ząbek czosnku
liść laurowy
100 ml kremówki

1/2 kg fasolki

80 dag ziemniaków
pół szklanki ciepłego mleka
2 łyżki masła
szczypta gałki muszkatałowej, biały pieprz
natka do posypania

Przygotowanie

Gotuję ziemniaki i wodę na fasolkę.
Na patelni rozgrzewam dwie łyżki masła, wrzucam cebulkę, lekko rumienię. Dodaję kurki, wyciskam prosto na patelnię ząbek czosnku i dodaję liść laurowy. Lekko solę. Gdy woda z grzybów odparuje wlewam śmietankę, zmniejszam ogień i redukuję sos przez 10 minut na odkrytej patelni, potem doprawiam do smaku pieprzem.

Polędwiczki kroję w grube plastry( ok. 1,5 centymetra), opruszam mąką. Rozgrzewam na patelni oliwę z łyżką masła i podsmażam mięso po 5 minut z każdej strony, ma pozostać miękkie.Solę i doprawiam pieprzem. Zdejmuję z ognia i odstawiam przykryte na bok. 
Wrzucam fasolkę do wrzątku, odcedzam miękkie ziemniaki i robię od razu puré. Rozgniatam je z masłem i wciąż ugniatając dolewam porcjami ciepłe mleko do uzyskania kremowej konsystencji. Teraz dodaję szczyptę gałki muszkatałowej i białego pieprzu. Przykrywam i odstawiam.Tak przygotowane puré może czekać nawet godzinę w piekarniku rozgrzanym do 100 stopni. 
Ugotowaną na chrupko fasolkę odcedzam, przelewam zimną wodą i skrapiam oliwą.
Na talerze nakładam po dużej porcji puré, 3-4 kawałeczki polędwiczek, polewam mięso sosem a z boku kładę fasolkę. Posypuję natką i podaję.


15 października 2013

Figi z kozim serem

Jeśli na myśl o kozim serze waszym ciałem wstrząsa dreszcz obrzydzenia zastąpcie go fetą. Do tego przepisu użyłam miodu rozmarynowego ( pamiątka z wakacji w Chorwacji), ale każdy płynny miód się tu sprawdzi.

 Dla 4 osób

4 dojrzałe, świeże figi
miękki, kozi ser w kształcie walca
łyżka miodu
łyżka octu balsamicznego
2 łyżki oleju z orzechów włoskich
sól, pieprz, oregano

Przygotowanie

Nacinam figi nadając im kształt gwiazdy. Na lekko rozgrzaną patelnię wlewam łyżkę oliwy i układam figi skórką do dołu, na każdej kładę plaster sera, polewam miodem. Przykrywam pokrywką i podgrzewam 5 minut. Gdy ser na figach się ogrzeje przekładam owoce na talerzyki. Do sosu powstałego na patelni dodaję ocet, szcztptę oregano i olej. Polewam figi tak przygotowanym sosem i podaję ze świeżym pieczywem.