Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granaty. Pokaż wszystkie posty

15 czerwca 2017

Sałatka z pomidorów z dressingiem melonowym

Dziś proponuję Wam kolejne połączenie warzywno-owocowe, choć niezupełnie, ponieważ pomidory niesłusznie zalicza się do warzyw ;) Miałam zamiar zrobić sałatkę z grillowanym melonem, ale mój bardzo dojrzały egzemplarz rozpadł się na patelni. Zamiast ślicznych plasterków w paski uzyskałam mało apetyczne kawałki. 
Zapytacie pewnie: po co grillować melona? Nie wiedziałam, ale intrygowało mnie to bardzo. Teraz już wiem, że melon staje się dzięki temu niezwykle słodki i puszcza mnóstwo pysznego soku. Stąd też zrodził się pomysł, by z melona zrobić dressing i tak powstała ta sałatka. Nie wygląda może bardzo zachęcająco, ale zapewniam Was, że świetnie smakuje! U mnie była dodatkiem do grillowanych szaszłyków z kurczaka i ananasa i innych mięsnych smakołyków. Gorąco polecam!

Składniki 
na solidną, kilkuosobową porcję

1 dojrzały melon
3 duże, mięsiste pomidory
3 pomidory w innym kolorze ( u mnie znalazły się ciemnozielone)
1 granat
ząbek czosnku
opakowanie małych kulek mozzarelli
garść listków bazylii
1-2 łyżki octu owocowego
5 łyżek oliwy
sól, pieprz

Przygotowanie

Obranego, wypestkowanego melona kroję w plastry i smarzę po 2 minuty z każdej strony na patelni grillowej. Jeśli takiej nie macie, możecie pokroić owoc w kostkę i wrzucić na kilka minut do garnuszka. Szczerze mówiąc, mając naprawdę dojrzałego melona można mu oszczędzić podgrzewania ;)
Pomidory kroję w plastry, wystukuję pestki z połowy granatu.
Siekam bazylię. Mieszam oliwę z octem, dodaję do posiekanego bardzo drobno melona, wsypuję bazylię, przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiam solą i pieprzem. Na dużym talerzu układam warstwowo pomidory, smaruję dressingiem, układam na wierzchu kuleczki mozzarelli i posypuję pestkami granatu. Odstawiam na godzinę i podaję. 
Życzę udanych spotkań przy grillu i smacznego!
Na zakończenie pokazuję Wam inny wariant proponowanej ostatnio tarty z herbatą matcha. Tym razem puder herbaciany trafił do kruchego  ciasta, dzięki czemu moja tarta miała piękny, jasnozielony spód ;)






DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I SZCZEGÓLNIE GORĄCO ZA PRZEMIŁE KOMENTARZE POD POPRZEDNIM POSTEM! ZAPRASZAM PONOWNIE!

28 listopada 2013

Soczysty schab z sosem z granatów

Składniki

Sos
3 granaty
garść owoców leśnych, mrożonych
sok z połowy cytryny
4 łyżki klarowanego masła
łyżeczka mąki ziemniaczanej
łyżka czerwonego octu winnego
łyżka miodu
szczypta chili w proszku
sól, pieprz

poza tym

1-1,5 kg schabu z kością
1 kg ziemniaków
100 ml śmietany kremówki

rukola

Przygotowanie

Najpierw klaruję masło. Podgrzewam je w garnuszku, zbieram białą pianę, która tworzy się na wierzchu a następnie lekko przestudzone masło wlewam do słoiczka uważając, by na dnie garnka został cały, wytrącony osad. Oczywiście można użyć masła prosto z kostki. Teoretycznie używając sklarowanego masła otrzymamy klarowny sos. Ja to zrobiłam, ale rezultat nie był zachwycający, niestety.
Przecinam granaty na pół, wyciskam zawartość do garnuszka. Zostawiam kilkanaście pestek do dekoracji. Gotuję dodając czerwone owoce i sok z połowy cytryny. Po pięciu minutach gotowania przeciskam sos prze sito, wlewam znów do garnuszka i dodaję miód, mąkę rozpuszczoną w odrobinie wody, ocet, sól i pieprz. Sos gotowy, wyłączam i odstawiam.

Schab nacieram solą, pieprzem i tymiankiem. Wkładam do szklanego naczynia, wlewam pół szklanki soku pomarańczowego, przykrywam i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na dwie i pół godziny. Co pół godziny mięso polewam sosem, który wytworzy się podczas pieczenia. Żeby upewnić się, że mięso jest upieczone trzeba wbić w nie cienki patyczek. Jeśli po jego wyjęciu z mięsa wypłynie klarowny, biały sok mięso jest gotowe. Jeśli sok jest różowy dajemy jeszcze kwadrans pieczenia. Upieczone mięso zostawiamy na pół godziny żeby odpoczęło zanim się do niego dobierzemy. Dzięki temu pozostanie soczyste. Trzeba je odkroić od kości i pokroić w półtora centymetrowe plastry tuż przed podaniem.

Teraz pora na zapiekane ziemniaki. Gdy mięso się piecze kroję ziemniaki w cienkie plastry, obficie solę i odstawiam na 30 minut. Dzięki temu ziemniaki zrobią się sprężyste. Po tym czasie płuczę je pod bieżącą wodą i przekładam do żaroodpornego naczynia. Do śmietany dodaję dwa zmiażdżone ząbki czosnku, sól i pieprz. Wlewam to do ziemniaków. Ważne jest, aby ich warstwa nie była zbyt gruba, bo się żle upieką. Trzy plastry na wysokość wystarczy.
Gdy wyjmuję mięso z pieca podkręcam temperaturę do 200 stopni i wstawiam odkryte ziemniaki. Zwykle wystarcza im 40 minut pieczenia. To pora, żeby siadać do stołu i zjeść przystawkę. Mam też czas na odkrojenie kości od schabu.
Szykuję też sałatę robiąc prosty winegret z octu balsamicznego, oliwy, szczypty soli i oregano. W salaterce mieszam sałatę z sosem. Gdy ziemniaki są gotowe- nakładam. Na talerzu układam porcję zapiekanki ziemniaczanej, plaster schabu, polewam podgrzanym sosem, posypuję pestkami granatów, natką a z boku kładę garść rukoli.