Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quinoa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quinoa. Pokaż wszystkie posty

26 lutego 2019

Cytrusowy łosoś pieczony w niskiej temperaturze / Fraicher de sumon basse tepérature.

Witajcie! Od wielu dni świeci słońce, moje balkonowe roślinki puszczają już pierwsze listki, wiosna wisi w powietrzu. W wazonach pysznią się żółte tulipany i żonkile. Zimowa kuchnia domaga się lekkości, barw i świeżości, dlatego proponuję Wam dziś danie w sam raz na tę przjściową porę roku między zimą a wiosną. Wybrałam łososia upieczonego w niskiej temperaturze, co nadaje mu wspaniałą, kremową konsystencję. Świażość  cytrusów i kolendry dopełnia całości. Polecam gorąco! 


Składniki
na 2 porcje

2 porcje łososia
cytryna, pomarańcza, limonka
3 łyżki majonezu
odrobina startego imbiru
pęczek kolendry
50 gr masła
sól, pieprz

Przygotowanie

Rozpuszczam masło i dodaję do niego otartą skórkę z cytrusów, podgrzewam dwie minuty i odstawiam do wystygnięcia.
Piekarnik nagrzewam do 70 stopni. Rybę smaruję cytrusowym masłem, lekko solę i wstawiam na 30 minut do piekarnika.
W tym czasie robię sos z kolendry. Wrzucam ją na 30 sekund do gotującej się, osolonej wody następnie studzę w wodzie z lodem. Lekko odsączam i miksuję. Przecieram przez sitko, dolewam odrobinę oliwy, doprawiam do smaku sokiem z cytryny i pieprzem.
Majonez mieszam z sokiem wyciśniętym z pomarańczy, dodaję imbir doprawiam sokiem z cytryny i pieprzem.
Podaję z gotowaną quinoa skropioną oliwą, obok podaję mieszanką sałat. 
Smacznego!



Bienvenue! Quel beau temps on a récement! Les tulipes jaunes et jonquilles s'épanouissent. Le petites plats d'hiver exigent de légèrté, de couleurs et de fraîcher. Je vous propose donc  un saumon cuit à basse temperature avec zests d'agrumes accompagné de  quinoa, sauce à la  coriandre et mayonaise à l'orange. 


Ingrédients
pour 2 portions

2 pavé  de saumon
citron, orange, citron vert
3 cuillères à soupe de mayonnaise
un peu de gingembre râpé
bouquet de coriandre
50 gr de beurre
sel, poivre

Préparation

Je fais fondre du beurre avec zests d'agrumes. Aprés deux minute je laisse la préparation refoidir.
Je chauffe le four à 70 degrés. Je graisses le poisson avec du beurre d'agrumes, je le sale  légèrement et je le mis au four pendant 30 minutes.
En attandant je fais la sauce. Je plonge la coriandre dans   l'eau bouillante salée pendant 30 secondes, puis je la refoidis dans  l'eau glacée. J'égoutte légèrement et je la mix. Je la  passe au tamis, j'ajoute  un peu d'huile d'olive, j'assaisonne avec du jus de citron et de poivre.
Je  mélange la mayonnaise avec du jus d'oranges ,  du gingembre rapé et  du jus de citron. J'assaisonne avec du poivre.
Je sers ma poisson  avec quinoa arrosé d'huile d'olive et une  mélange de salades à côté.
Bon appétit!






DZIĘKUJĘ ZA WASZE ODWIEDZINY I ZAPRASZAM PONOWNIE!

MERCI  DE VOTRE VISITE ET À BIENTÔT!



24 marca 2017

Tabbouleh z quinoa i soczewicą

Wczoraj przeszła nad nami pierwsza wiosenna burza! Niestety nie wyszło po niej słońce, ale i tak wiosnę czuć w powietrzu. 
Przyszła zatem pora na lżejsze niż zimą jedzenie, dlatego proponuję Wam prostą i aromatyczną sałatkę, która świetnie sprawdziła się na kolację. Inspiracją było marokańskie tabbouleh i zdrowa kuchnia jaką stosuje Bina ;) dlatego kuskus zastąpiłam quinoą i soczewicą. Dedykuję tę wiosenną  sałatkę moim wspaniałym córkom, które z powodzeniem radzą sobie w kuchni! 


Skladniki
na 4 małe lub 2 duże porcje

120 gr quinoa ( użyłam tria: biała, czarna i brązowa)
150 gr soczewicy ( użyłam drobnej, czarnej odmiany)
pełna garść świeżej mięty
pęczek natki pietruszki
2 ząbki czosnku
1 wężowy ogórek
3 pomidory
sok z cytryny
spora cebula
2 łyżki rodzynek namoczonych w czarnej herbacie
10 wypestkowanych, czarnych oliwek
3-4 łyżki oliwy
sól, pieprz


Przygotowanie

Pod bieżącą wodą płuczę quinoę i soczewicę.
Na wolnym ogniu gotuję quinoę 15 minut w osolonej wodzie. 
To samo robię z soczewicą wydłużając czas gotowania do 20 minut. Odcedzam gdy są jeszcze odrobinę chrupiące.
Obieram ogórka, przekrawam go wzdłuż na 4 części i odcinam miąższ z pestkami. Resztę kroję w drobną kosteczkę. 
Sparzam pomidory, obieram je ze skóry i przekrawam na pół w poprzek. Wypestkowuję je pomagając sobie łyżką i drobno kroję. 
Siekam cebulę bardzo drobno, polewam sokiem z cytryny, oliwą, solę.
Zioła, oliwki i odsączone rodzynki siekam drobniutko. 
Mieszam wszystko, doprawiam pieprzem i gotowe! Podaję dekorując listkami mięty i dymką. 
Aby podać estetycznie tę sałatkę napełniam nią małą miseczkę. Następnie lekko ugniatam. Przykrywam talerzem, odwracam i zdejmuję miseczkę.W ten sposób powstaje "babeczka".
Życzę smacznego i wielu słonecznych, wiosennych dni!







DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I ZAPRASZAM PONOWNIE!