9 września 2016

Pozdrowienia z Lyonu

Jak widzicie zmieniłam to i owo na blogu, to póki co, taka wersja robocza, bo bez pomocy Biny się nie obejdzie ;) Nie zmienia to jednak faktu, że nadeszła najwyższa pora na pierwsze migawki z Lyonu. Spacerowałam rozglądając się dokoła, taki spacer dla czystej przyjemności i bez konkretnego celu. Szłam tam, gdzie coś mnie przyciągnęło lub, nieoczekiwanie dla samej siebie, zmieniałam kierunek lub wchodziłam w jakąś bramę. Co z tego wyszło za raz Wam pokażę. Mam nadzieję rozbudzić w Was apetyt na Lyon, to taka mała przystawka ;) Zapraszam na spacer!




 To górująca nad miastem Bazylika Notre Dame de Fourviere i widok na miasto zrobiony u jej stóp.




Lyon leży nad dwiema, łączącymi się rzekami. 






Na  półwyspie można znaleźć takie oto urocze zakątki..









..a także największą ulicę handlową,  szerokie aleje i piękne place.





Malowidła na budynkach to prawdziwa wizytówka Lyonu. Można je spotkać nieomal wszędzie.





W oddali widać biurowiec zwany ołówkiem.

Jak pierwsze wrażenia?

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY!

10 komentarzy:

  1. cześć mamo, właśnie Ci robię nagłówki :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem dlaczego ale Lyon głownie mi się z miastem przemysłowym kojarzył a tu tak urokliwie 😌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuż obok Lyonu jest fabryka ciężarówek Renault i wierz mi, nie wszystkie dzielnice są tak urokliwe. Na szczęście nie trzeba się tam zapuszczać..;)

      Usuń
  3. Nigdy nie byłem we Francji, ale to właśnie chętniej odwiedziłbym Lyon a nie Paryż. W sumie nie wiem dlaczego. A jak Ty znajdujesz te miasto, jak Ci się mieszka po przeprowadzce :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem dobrze! Mam dziesięć minut na piechotę do sąsiadujących ze sobą dzielnic: chińskiej i arabskiej, więc kulinarnie jestem zaopatrzona na 102! W kwadrans na piechotę jestem na półwyspie a pięć minut póżniej na starówce, czyli w najpiekniejszych zakątkach miasta. I jeszcze z lyonu jest naprawdę bliziutko w Alpy, do Prowansji a nawet nad morze. I kraina jest winem płynąca.... Czy trzeba coś jeszcze dodawać? ;)

      Usuń
    2. Chciałem właśnie napisać: nic dodać nic ująć :)

      Usuń
  4. Oj, jak bym chciała na chwile z Tobą przycupnąć w takiej cudnej atmosferze na kawce...Pospacerowałam z ogromną przyjemnością...Relaks cudny...Zdjęcia superowe...Cieplutko pozdrawiam ze słonecznych Mazur...Buziaki pa..

    OdpowiedzUsuń