7 listopada 2016

Ściany jedwabiem malowane

Jesień coraz częściej zatrzymuje mnie w domu. Nie lubię spacerując trzymać się kurczowo parasola ani ganiać za szalikiem, który zrywa ze mnie dowcipny wiatr. Są jednak dni gdy słońce rozpromienia jesienne niebo a roztaczające się mgły nadają tajemniczej aury. Zapraszam więc na spacer.
Choć mieszkam w Lyonie od niedawna wiem już, że słynie on ze swej gastronomii, jedwabiu i malowanych ścian budynków. W pierwszym przypadku sprawa jest prosta, wszak Lyon jest gastronomiczną stolicą Francji a jej niekoronowanym królem jest  Paul Bocuse, słynny szef kuchni, właściciel prestiżowej szkoły kulinarnej i kilku restauracji ( w tym z gwiazdkami Michalin'a). 
Lyon to także miasto jedwabne. Już od ponad 500 lat produkuje się tu jedwab! Warsztaty tkackie powstawały w dzielnicy Croix-Rousse. Położona na wzgórzu góruje nad miastem. Przez wieki na jej zboczach sadzono morwy.
Na centralnie położonym placu stoi pomnik J.M.Jacquard'a, któremu możni tego świata zawdzięczają piękne, luksusowe tkaniny. Dzięki jego wynalazkowi tkacze mieli pracę a dzielnica prężnie się rozwijała. Nadal istnieją warsztaty jedwabnicze a ręcznie malowane apaszki czy tuniki kupić można w wielu miejscach. Dzisiejszy  plac  wraz z przyległymi ulicami przyciąga również miłośników zabawy, jest  to ulubione miejsce rodzin z dziećmi, ponieważ właśnie tutaj jest ogromne, stałe wesołe miasteczko.
Do 1986r dzielnica nie grzeszyła urodą. Postanowiono to zmienić. Zatrudniono artystów by pomalowali największą szarą ścianę, 1200m kw. Istotą miało być oddanie charakteru dzielnicy za pomocą malarstwa iluzorycznego. Rok później prace ukończono. Malowidło zawierało charakterystyczne elementy tutejszej architektury jak budynki, zewnętrzne klatki schodowe czy schody. I tak oto powstał Mur des Canuts ( Ściana Tkaczy). Projekt się spodobał, zwiedzających przybywało. Artyści z CiteCreation postanowili ożywić swe dzieło i je zaktualizować. I tak w 1997r zmieniono kolory fasad, dodano sklepy a postacie postarzono o 10 lat. Ostatnie zmiany zaszły w 2013r. Dziś ściana ta to żywe dziedzictwo miasta i Lyończycy są z niej bardzo dumni. Artyści z CiteCreation przekształcili już nie jedną brzydką ścianę nie tylko w Lyonie. Zrealizowali już ponad 600 projektów na całym świecie. 
Pora na spacer, gotowi? Zapraszam!





 Po lewej stronie słynny teatrzyk kukiełkowy Guignol, obok bank, sponsor projektu.



Warsztat jedwabny.



Tak wyglądała ściana do 1987r.


Pierwszy fresk z 1987r.


Tu z 1997r.


Wreszcie wersja współczesna z 2013r.


Ławeczki na tym placyku przypominają jedwabniki, a poniżej jest pomnik śpiewających tkaczy.



Oto zamglona panorama miasta ze wzgórza Croix-Rousse.


I stroma uliczka schodząca na stronę Rodanu.



Na  zakończenie całkiem inne malowidła.


DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I ZAPRASZAM PONOWNIE :))

11 komentarzy:

  1. O jedwabiu wiedziałam a o kulinarnej stolicy Francji nie😀 Pięknie tam jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, ze wiem, że to przysmak francuski. Ale ślimaczków nigdy nie jadłem. Blisko było w niedzielę, ale się nie zdecydowałem. za bardzo ostatnio finansowo szaleję.

    Piękny fotoreportaż. Teraz wiem co znaczy MASZYNA ŻAKARDOWA. Lubię czytać, oglądać miejsca których nie zmam. A przecież wiadomo, że normalny człowiek to zna i to niekoniecznie głównie własną okolicę. W Polsce Milanówek kojarzy się z jedwabiem. Ale to już chyba dawna historia? I była taka tkanina MILANEZ. Piękne pastelowe kolory. I kocham miasta, miejsca gdzie tak ulice pną się do góry i w dół. też nie widziałem, że to miasto jest stolica gastronomii.
    Smacznego i pozdrowienia mazowiecka tym czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na materiałach znam się dość słabo, ale z tego, co wiem żakard to tkanina o powierzchni jakby wytłaczanej. Oczywiście do jej produkcji potrzebne jest specjalne krosno. Niedługo idę zwiedzać jedwabną manufakturę, więc pewnie będę wiedziała trochę więcej ;)) pozdrawiam

      Usuń
  3. Wspaniała wirtualna wycieczka.Dowiedziałam się wielu ciekawych informacji.Jestem zachwycona freskami.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas pogoda tez nie najlepsza. Jestem przeziębiony i jakoś sam się leczę. na chorowanie czasu nie mam. Jutro Marsz Niepodległości w Warszawie i inne marsze i imprezy. TRUDNO SIĘ NUDZIĆ.

    A tu masz kawałek tekstu o maszynie żakardowej

    "Maszyna żakardowa, mechanizm żakardowy, maszyna Jacquarda, urządzenie Żakarda – mechanizm przesmykowy umożliwiający sterowanie pojedynczymi nitkami osnowy, wynaleziony w 1805 przez Josepha Marie Jacquarda. Stosowany w krosnach tkackich i maszynach dziewiarskich do tworzenia skomplikowanych, wielkoformatowych wzorów.

    W 1805 roku Joseph Marie Jacquard opracował metodę sterowania nitkami osnowy za pomocą kart perforowanych. Otwory w odpowiednich miejscach karty kierowały zaczepami wybierającymi nitki osnowy w odpowiednim kolorze dla danego wzoru na tkaninie. Było to pierwsze w dziejach sterowanie maszyny za pomocą programu.

    Mechanizmy nicielnicowe służące do wytwarzania wzorzystych tkanin lub dzianin, sterowały według założonego programu (zarejestrowanego na kartach dziurkowanych) grupami nitek osnowy. Natomiast mechanizm żakardowy może sterować pojedynczymi nitkami osnowy i pozwala uzyskać na tkaninie dowolne, bardzo skomplikowane barwne wzory, ograniczone jedynie wyobraźnią projektanta."
    Serdeczne pozdrowienia mazowieckie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Dziękuję Vojtku, teraz już wiem :)) pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Pozdrawiam i ja. poczytałem tr0che o Lionie. Nie wiedziałem, że to taka duża aglomeracja! mało co wiedziałem o tym mieście tak naprawdę.
    U nas teraz pada mokry śnieg. Jeszcze takiej pogody nie widziałem 11 listopada. Na 9 jestem umówiony w hotelu Intercontinental. przyleciał znajomy do Warszawy. Zaprosił mnie na śniadanie. Poznałem Go na tym Marszu poprzednim razem. Właściciel pałacu i parku na Dolnym Śląsku. Ale nie jestem pewien czy jest tej samej orientacji co ja. Muszę uważać :) Wczoraj dzwonił i mi powiedział "Wojtuniu zamówiłem pokój na 30 piętrze, żebyś sobie mógł filmować i fotografować" :) Już się szykuje ale muszę być na wszystko przyszykowany. Spotkanie z dziewczynami takiego ryzka nie niesie.
    Pozdrowienia mokre, warszawskie, świąteczne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Tobą zawsze spędzę cudowne chwile poznawcze. Tak pięknie potrafisz przedstawić, że oglądam i czytam po kilka razy...Domy w jedwabiu są urocze, pełne zachwytu dzieła sztuki...Pozdrawiam gorąco...

    OdpowiedzUsuń
  7. Musze przyjechać zobaczyć tą ścianę. Czasami wystarczy mi widok jednej rzeczy, aby już się pakować. A mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zawitam ponownie do Francji:)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję mamo za pokazanie mi tego wszystkiego na żywo ♥

    OdpowiedzUsuń