9 maja 2016

Żegnaj Paryżu..

Za trzy tygodnie opuszczam Paryż by przenieść się 500km na południe - do Lyonu. Kursuję teraz między obydwoma miastami, szukam mieszkania, zaczynam pakowanie....dużo się dzieje. Zniknę na chwilę, by powrócić do Was z nowego miejsca. Już dziś zapraszam! Będziemy razem  odkrywać Lyon, robić wypady do Prowansji, na Lazurowe Wybrzeże, a zimą w Alpy.I będziemy jeść! Lyon to kulinarna stolica Francji, czyż nie brzmi zachęcająco?
 Czy żal mi rozstawać się z Paryżem? Cóż, trochę tak, ale na szczęście mam tu do kogo wracać, więc będę regularnie cieszyć oczy tym niezwykłym miastem. 
Na koniec kilka ujęć z pożegnalnego spaceru po Montmartrze. Pozdrawiam Was gorąco, dziękuję za to, że jesteście, że do mnie zaglądacie! Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnicie. 
                           
                                                       DO ZOBACZENIA!





























BĘDĘ ZA WAMI TĘSKNIĆ!

23 komentarze:

  1. Żegnaj Paryżu witaj Lyonie 😀

    OdpowiedzUsuń
  2. Z przyjemnością pospacerowałam , zwłaszcza po takim ciężkim dniu jak dziś.
    Lyon też odwiedzę z chęcią :-)
    Udanej przeprowadzki

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam to samo. "Jestem z miasta to widać, słychać i czuć"

    Agato
    Życie jest krótkie. Jak się ma okazję to warto być tu i tam. Będziesz ekspertka od Francji a nie tylko od Paryża. Niedawno jechałem pociągiem. Rozmawiałem z pasażerka mniej więcej w moim wieku. No i tak przy okazji wspomniałem, że byłem tu i tam a ona mi na to "Panie Vojtku! i nie nudzi się panu tak jeździć w tą i z powrotem??? Co w tym ciekawego pan widzi?"
    Ano widzę. W południowej Francji to byłem, mile wspominam Carcassonne i okolice oraz Niceę. I faktycznie w Nicei woda jest LAZUROWA! A kapać się tam mozna i w październiku. Zatem czekam na jedzenie oraz widoki z Twojego miejsca i okolic.
    Pozdrawiam serdecznie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny pożegnalny spacer .Czekam na Lyon.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A może i Lyon przyniesie coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj....Jak zwykle cudowny spacerem po moim ukochanym mieście....Chyba mi nie dane, żeby to wszystko zobaczyć...Wracaj szybko ze swoimi opowieściami i jedzonkiem...Będę tęsknić....Gorąco pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj....Jak zwykle cudowny spacerem po moim ukochanym mieście....Chyba mi nie dane, żeby to wszystko zobaczyć...Wracaj szybko ze swoimi opowieściami i jedzonkiem...Będę tęsknić....Gorąco pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  8. jak miło przypomnieć sobie Paryż, zobaczyć znajome miejsca
    plany na przyszłość brzmią cudownie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję Ci za każdy paryski post i niecierpliwie czekam na nowości z Lyonu. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam zatem kciuki, by przeprowadzka poszła gładko i żeby szybko się Pani zadomowiła w nowym miejscu :) O Paryżu już wiem wiele, teraz czas na Południe Francji! :)Lazurowe Wybrzeże i Prowansja to moje 'must see', więc niecierpliwie czekam na kolejne wspaniałe wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czytam, oglądam, trochę smutno.. :( a na koniec wiszące buty, śmiech :D
    całuję Mamusiu :* i wysyłam maltańskie słoneczko

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie byłam we Francji, nie mogę się doczekać aż ją odwiedzę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapowiada się bardzo interesująco. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie ☺ powodzenia w przeprowadzce. I czekam na na Twój powrót ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Lyon to ja bardzo chciałabym odwiedzić, więc czekam na Twoje wpisy z tego miasta. Zapowiada się jeszcze ciekawiej. Ślę pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  16. czekam z niecierpliwością na nowe wpisy z nowego miejsca, robisz unikalne zdjęcia z danego miejsca, tak, że nie mal można poczuć atmosferę fotografowanej przestrzeni

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję za wizytę u mnie na blogu. Czekam z niecierpliwością na telegramy z Twojego nowego miejsca we Francji. W tym roku może zawitam do Wiednia. zapraszam mnie tam mój Kolega jeszcze z piaskownicy na podwórku. Zobaczymy.
    Pozdrawiam serdecznie i AU REVIOR :) Realnie lub wirtualnie
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko, te ,chęcią, ten klimat. Jak ja ci zazdroszczę. Chętnie pojechalabym do Paryża jeszcze raz (oczywiście gdyby nie ci murzyni którzy pod przymusem robią ci bransoletki na ręce) CUUDOWNE miasto!!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Odpowiedzi
    1. Podpisuje się pod tym wezwaniem!
      Przestaliście jeść?... Gdzie strawa duchowa dla czytelników, gdzie paleta barw, gdzie morze niepowtarzalnych zapachów?!

      Usuń
  20. Ależ ci zazdroszczę tej ucieczki. Najchętniej dołączyłabym do Ciebie, hehe.;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Och, jakżebym chciała przenieść się do obu tych miast chociaż na chwilkę... :) Podróż do Francji jest dla mnie ogromnym marzeniem. Liczę, że kiedyś się spełni. Od dwóch lat uczę się nawet francuskiego. :)

    OdpowiedzUsuń