Jesienne chmury pędzą po niebie, noce zrobiły się chłodne. Najwyraźniej lato nas przedwcześnie opuściło. Przyszła zatem pora na danie z pieca. Dziś proponuję Wam faszerowane cukinie. Sprawdzą się zarówno na obiad jak i ciepłą kolację. Ponieważ zostało mi trochę farszu zrobiłam też faszerowaną paprykę. Wszystko wyszło pyszne! Gorąco polecam :)
Składniki
na 2 porcje
4 okrągłe cukinie
2/3 szklanki ugotowanej, jasnej, drobnej kaszy
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
1 papryczka chili
pół czerwonej papryki
8 czarnych oliwek po grecku ( wypestkowanych i drobno pokrojonych)
szczypta tymianku
4 łyżki szczypiorku
4 łyżki tartego ementalera
oliwa, sól, pieprz
Przygotowanie
Odcinam wierzch cukinii i wydrążam je łyżeczką uważając, by nie przedziurawić skórki. Od spodu obcinam cieniutki plaster cukinii, by ta trzymała się w pionie.
Gotuję cukinie na parze przez 5 minut.
Na patelnię wlewam 3-4 łyżki oliwy, wrzucam posiekaną cebulę i czosnek, smażę 5 minut. Dodaję posiekany miąższ cukinii, tymianek, oliwki i drobno pokrojoną paprykę i chili. Smażę kolejne 5 minut, doprawiam do smaku i dodaję starty ser oraz posiekany szczypior.
Piekarnik nagrzewam do 180 stopni.
Nadziewam cukinie farszem, ustawiam w naczyniu do zapiekania, skrapiam oliwą i piekę przez 25 minut.
I to już wszystko! Proste, prawda?
Smacznego!
Des nuages d'automne traversent le ciel, les nuits sont rafraîchissantes. Apparemment, l'été nous a laissé prématurément. Il était donc temps pour préparer un plat dans le four. Aujourd'hui, je vous propose des courgettes farcies. Vous pourriez les manger pour le lunch ou pour le dîner. Parce que j'avais beaucoup de la farce, j'ai également fait de poivron farcis. C'etait délicieux! Je vous recommande vivement :)
Ingrédients
pour 2 portions
4 courgettes rondes
100 gr de grain de millet (dans les magasins bio)
1 oignon rouge
2 gousses d'ail
1 piment
moitié de poivron rouge
8 olives noires en grec (hachées finement)
pincer le thym
4 cuillères à soupe de ciboulette
4 cuillères à soupe d'emental râpé
huile, sel, poivre
Préparation
Je coupe un chapeau sur les courgettes et je les creuse délicatement avec une cuillère, en prenant gard de ne pas percer la fond. En dessous, je découpe une tranche de courgettes pour les maintenir verticale.
Je cuisine les courgettes à la vapeur pendant 5 minutes.
Avec 3 à 4 cuillères à soupe d'huile d'olive sur la poèle je fais revenir les oignons et l'ail hachés pendant 5 minutes. J'ajoute la chair hachée de courgettes, de thym, d'olives et de poivrons et de chili finement hachés. Je laisse tout migoter encore 5 minutes. Hors de feu j'ajoute du fromage râpé et de la ciboulette.
Je chauffe le four jusqu'à 180 degrés.
Je garnis mes courgettes, je les dépose dans un plat à four, je les arrose d'huile d'olive et je les enfourne pendant 25 minutes.
Et c'est tout! Simple, n'est-ce pas?
Bon apetit!
Przed pieczeniem / avant passer au four
DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I ZAPRASZAM PONOWNIE!
MERCI BEAUCOUP DE VOTRE VISITE ET À LA PROCHAINE!
Bardzo prosty przepis.Cukinie wyglądają smakowicie.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńOhhh, uwielbiam cukinie, wygląda pysznie!
OdpowiedzUsuńPapryka i cukienie wyglądają smakowicie. Ciekawy przepis, bo z kaszą, bez mięsa. Czasami robię faszerowaną paprykę, ale na ogół właśnie z mięsem. Spróbowałabym z kaszą, ale u mnie nie do kupienia :(
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tego typu dania:)
OdpowiedzUsuńTak, lato opuściło nas na dobre...Bardzo go było u mnie mało a jesień też nie zapowiada się przyjemnie...Ale takim pysznym jedzonkiem jak robisz można sobie poprawić nastrój...Gorąco pozdrawiam pa....
OdpowiedzUsuńZapisałam sobie już wcześniej Twego bloga i na pewo będę korzystać z przepisów..na razie jestem ostatnio troszkę w podróży ale za chwilę ,mam nadzieję uda mi się osiąść i zacznę wtedy spokojne gotowanie...i wtedy Twoje przepisy jak znalazł:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cukinie o tej porze roku są obowiązkowe w mojej kuchni :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam je.
Pozdrawiam serdecznie.
Dziękuję. Jednak wolałbym trochę wagę zrzucić. Wesela teraz będą rzadziej. Ale będą.
OdpowiedzUsuńCukinie duszone to ja przygotowywałem sam. Tylko one były pocięte wzdłużnie tak jak łódeczki. I faszerowane oczywiście. Robiłem też duszone cukinie pocięte w talarki tak jak ogórki do mizerii. Bardzo dobre danie i smaczne. Ale jeszcze piękniej pacną FZSZEROWANE, DUSZONE PAPRYKI. Paprykę bardzo lubię.
Smacznego i pozdrawiam serdecznie
Vojtek
Ja dotąd jadłam tylko faszerowane papryki :)
OdpowiedzUsuńPyszna propozycja.
OdpowiedzUsuńUwielbiam takie potrawy:)
Bardzo ładnie wygląda na talerzu. Nie jadłam cukinii w takiej postaci ;)
OdpowiedzUsuńWygląda super/ zresztą jak wszystko co zrobisz!
OdpowiedzUsuń☺️ dziękuję
UsuńProsyt przepis a wyglada super wiec chetnie wyprobuje :))))
OdpowiedzUsuńjakie niebianskie *.*
OdpowiedzUsuńfelicitations!